piątek, 9 grudnia 2011

Aroniówka

Dodałem tajny dodatek do aroniówki.
Nalewka rewelka :)
Więc przed wręczeniem Oscarów - podziękowania :)
Dziękuję Pawłowi - za aronię.
Dziękuję Maćkowi - za tajemniczy pomysł dodatku.
Dziękuję sobie (cóż za skromność) - za pomysły :)
Aronia z pomarańczką i tajnym dodatkiem - ufff ":)
Rewelacja.
Mam jakieś 5 litrów, co daje mi około 10 butelek.
Podział:
Na konkurs 1 szt.
Dzieciom - 2 szt.
Do odstawkę na lata - 2 szt.
Zostaje mi jakieś 5 butelek, które i tak rozdam w prezentach :)
Jestem mile zaskoczony smakiem :) Rzadko się zdarza, żebym pisał o swojej nalewce, która rzuca mnie na kolana (oj nie tak dosłownie ;) ale.... łaaaaaaa, jestem zadowolony :)
Uważam, że obecna nalewka z aronii przerosła moją "Złotą Medalistkę" z konkursu w 2009 roku.
III Mazowiecki Konkurs Nalewek Domowych w 2009 roku, organizowany był przez Stowarzyszenie Winiarzy i Miodosytników Polskich.
Nie chodzi o jakieś medale, ale o opinię osób, którzy są znawcami tematu.
Wtedy otrzymuję odpowiedź na wciąż aktualne pytania:
Czy doświadczenie ponad 20 lat w tworzeniu nalewek jest wciąż rozwijane?
Zaś moje poszukiwania są na tyle twórcze, aby mile połechtać kubeczki smakowe ;)?